Odrzucane opus magnum
Podobna sytuacja spotkała Mariusza Gwoździa, warszawskiego pisarza, a zarazem jego najnowszą powieść, liczącą ponad osiemset stron „Warszawską karuzelę” w kilku innych jeszcze stołecznych wydawnictwach. Zresztą, próbował także poza stolicą. Ale odmowa przyszła również z szacownego Krakowa, Szczecina, Łodzi i Wrocławia.

O ile więc rozumiał te wydawnictwa spoza Warszawy, o tyle niepojęte było dlań zachowanie warszawskich wydawnictw. Przecież dokonał fenomenalnego zabiegu literackiego, włączając do fikcyjnej historii autentyczne miejsca w stolicy – Powązki, Starówkę, sushi bar Warszawa, Tor na Służewcu, stadion Polonii przy Konwiktorskiej czy Kino Muranów. To mu się po prostu nie mieściło w głowie; była to rzecz, którą roztrząsał na różne sposoby, ale za żadne skarby świata nie potrafił zrozumieć. Napisał już wcześniej sporo przecież powieści i w jego przekonaniu przyjmowano mu do druku w przeszłości znacznie gorsze książki. Jego opus magnum – za które uważał „Warszawską karuzelę” – odrzucano tymczasem we wszystkich wydawnictwach. Doprawdy, niepojęte.
Tags: sushi bar Warszawa